|
|
moich rodzicow. Powiadajab ze ojciec byl Syryjczykiem...ol – Gdzie stale mieszkasz?ol – Nigdzie nie mam domu – niesmialo odpowiedzial aresztant. – Wedruje od miasta do miasta.ol – Mozna to nazwa? krocejb jednym slowem. Wloczegostwo – powiedzial procurator i zapytal: ol – Masz rodzine?ol – Nie mam nikogo. Sam jestem na swiecie.ol – Umiesz czyta?b pisa??ol – Umiem.ol – Znasz jakis jezyk procz aramejskiego?ol – Znam. Grecki.olUniosla sie opuchniet |